Paul wynajął autobus, który czekał już do czterdziestu minut przed ich domem. Wszyscy poza Jessicą byli już gotowi i czekali na dziewczynę przed pojazdem, gdyż ta kolejny raz sprawdzała zawartość walizki, by upewnić się, czy aby na pewno wszystko wzięła. Paul stał na dole i czekał na córkę, a po mieszkaniu krzątała się jeszcze Jamie, która biegała ze swoim pluszowym misiem. Elen wołała dziewczynkę, ale ta wcale jej nie słuchała. Harry widząc, że Jamie nie reaguje na nawoływania matki, poszedł po dziewczynkę do domu.
- Jessie, proszę cię. Wszyscy już czekają! - krzyczał Higgins z korytarza.
- Jestem ciekawa jak mam znieść tą walizkę. Jest za ciężka! - odpowiedziała równie głośno, by mężczyzna mógł ją usłyszeć. Styles słysząc słowa osiemnastolatki zaoferował, że jej pomoże. Wbiegł na górę i po usłyszeniu pozwolenia wejścia do pokoju, chwycił walizkę i z trudnością, jaką sprawiła mu waga bagażu zszedł na dół. Brunetka wzięła pięciolatkę za rękę i obie szły za Harry'm. Dziewczyna widząc Andy'ego, z którym nie miała okazji się jeszcze przywitać, uśmiechnęła się szeroko, po czym rzuciła jemu na szyję i ucałowała w policzek. Chłopak odwzajemnił radość, przytulając ją mocno do siebie. Paul razem z Louis'em i Zayn'em spakowali walizki do autobusu i po chwili wszyscy weszli do pojazdu i zaczęli szukać odpowiedniego miejsca dla siebie.
- Tak w ogóle to Jessie, nie znasz jeszcze dziewczyn. - powiedział Niall, unosząc kąciki ust. Osiemnastolatka popatrzyła na chłopaka, a następnie na dziewczyny i potwierdziła słowa Blondyna.
- No więc to jest Danielle. - Liam wskazał wysoką brunetkę, która pokiwała Jessicę z szerokim uśmiechem, Perrie, Katniss i Eleanor. - te również słysząc swoje imię pokiwały dziewczynie, a na ich twarzach pojawiał się uśmiech.
- Miło mi was poznać. - wymusiła uśmiech i zajęła miejsce obok Andy'ego.
Cztery godziny drogi, bardzo im się dłużyły. Mimo iż rozmawiali, później część spała, niektórzy czytali różne książki, gazety, następnie słuchali muzyki, to i tak nie pomogło im pokonać nudy. Na szczęście dojechali na miejsce w spokoju. Wszyscy z radością na twarzy wyszli z autobusu i widząc ogromny dom, aż zaniemówili. Jessica spojrzała z uśmiechem, a wokół jej myśli wirowały tylko wspomnienia z tego miejsca. Każde jej wakacje tutaj były jednymi z najlepszych. Poczuła na swoich biodrach czyjeś dłonie, a następnie ktoś oparł głowę na jej ramieniu. Odwróciła wzrok, by spojrzeć na osobę, która się do niej tuliła. Andy również miał z tym miejscem wiele wspaniałych wspomnień.
- Pamiętasz wakacje pięć lat temu? - spytał na co Jessie bez wahania pokiwała głową.
- Moje najlepsze wakacje jakie tutaj spędziłam. - rozmarzyła się jednak głos Paul'a jej przerwał. Każdy chwycił swoją walizkę i kierował się w stronę wejścia.
- Pokoi jest dość dużo, ale jak to mówią - kto pierwszy ten lepszy. Dlatego znajdźcie dla siebie odpowiedni. - uśmiechnął się i po otworzeniu drzwi, każdy pobiegł na górę w celu znalezienia odpowiedniego lokum, dla siebie. Jessica szła spokojnie, aż doszła do białych drzwi na końcu korytarza, na których widniał ogromny napis 'Jessie'. Nacisnęła klamkę i zauważyła Katniss, która rozpakowywała swoją walizkę.
- Co ty wyprawiasz? - spytała zdenerwowana.
- Jak to co? Rozpakowuje swoje rzeczy. - odpowiedziała dziewczyna.
- Jesteś ślepa czy głupia, czy jeszcze inna? To mój pokój. - powiedziała wściekła.
- Ej uspokój się. Twój ojciec wyraźnie powiedział 'kto pierwszy ten lepszy' więc na mnie nie krzycz, bo nic złego nie zrobiłam. Znajdź sobie inny.
- Chyba sobie żartujesz! Wynoś się stąd! - Jessie zaczęła krzyczeć, a po chwili obok niej pojawił się Harry.
- Co się dzieje? - spytał patrząc raz na Kat, raz na Jess.
- Ta dziewucha zajęła mój pokój. - odpowiedziała oburzona.
- Jessie, po pierwsze to jest Katniss, a po drugie skąd mogła wiedzieć, że to twój pokój? - osiemnastolatka spojrzała na niego spod byka i wskazała ogromny napis na drzwiach. - No okej.. nie gniewaj się na nas. Nic ci w nim nie zniszczymy. - zaśmiał się cwaniacko.
- My? - spytała unosząc brew.
- No chyba nie myślisz, że będziemy w osobnych pokojach? - spytał retorycznie.
- Myślę, że możecie być wszędzie indziej, lecz nie tutaj.
- Och Jessie, daj już spokój. Chodź, będziesz ze mną. - Andy, który przysłuchiwał się całej rozmowie, wyszedł ze swojego pokoju i chciał zakończyć tą bezsensowną wymianę zdań. Wyciągnął rękę w stronę naburmuszonej nastolatki, którą po chwili uścisnęła i ciągnąc za sobą ciężką walizkę, zmierzyła jeszcze raz dziewczynę i zniknęła za drzwiami pokoju. Oczywiście nie obyło się bez narzekania i obrażania nowo poznanej Blondynki. Andy miał już przeczucie, że te wakacje dla tych obu nie będą należały do najmilszych, zwłaszcza, że znał Jessie zbyt dobrze. Gdy wszyscy trochę ogarnęli się z zapoznaniem domu, oraz rozpakowaniem walizek spotkali się w salonie, gdzie pachniała już świeża pizza, którą kilka minut temu zamówiła Elen. Każdy zajął wolne miejsce przy ogromnym stole i zaczęli zajadać. Dziewczyny chwaliły dom, chłopcy widząc wielkie kino domowe ucieszyli się na wieść, że będą mogli oglądać mecze, tylko Jessice zepsuł się humor. Rozglądając się po pokoju Niall zauważył na półce, zdjęcie, na którym była Brunetka z gitarą. Wyglądała na szczęśliwą. Następnie jego wzrok powędrował właśnie na Jessie.
- Nie wiedziałem, że grasz. - powiedział w jej stronę, a ta uniosła na niego wzrok, który wyglądał na pytający. Chłopak wskazał zdjęcie. Jess szybkim krokiem podeszła do półki i przewróciła ramkę, by nikt nie mógł już zobaczyć fotografii.
- Dlaczego to zrobiłaś? - spytała Elen.
- No właśnie? Było ładne. - stwierdził Harry i podszedł, by ułożyć ramkę tak jak była. Jessica skarciła go wzrokiem i wykonała ten sam ruch co chwilę temu. Styles wziął ją do ręki i zaczął przyglądać się dwunastoletniej córce Paul'a. Dziewczyna chciała wyrwać ramkę z rąk nastolatka, lecz ten był zbyt silny. Po kilku krótkich chwilach siłowania się ramka upadła na ziemię i rozbiła się na drobne kawałki.
- Co narobiłeś?! - krzyknęła.
- Przepraszam. - odpowiedział.
- Boże co z was za dzieciaki! Wszystko niszczycie! Ramkę, moją rodzinę.. Wszystko.. - ostatnie słowo powiedziała już ściszonym, łamiącym się głosem. Gdy poczuła jak do oczu napływają jej łzy, pobiegła na górę do pokoju, który dzieliła z Andym. Kolejny raz zostawiła wszystkich zdezorientowanych, jak to miała w zwyczaju.
Był ciepły wieczór, a chłopcy z dziewczynami, w tym również Jamie i Andym postanowili zrobić ognisko na podwórku, w miejscu do tego przeznaczonym. Gdy gorące płomienie wzbijały się ku niebu, rozsiedli się na pniach drzewa poustawianych dookoła ogniska i zaczęli rozmawiać. Wszyscy mięli ochotę wypytać Andy'ego o Jessicę, ale nikt nie był na tyle odważny, by to zrobić. Każdy z nich chciał znać prawdę o nastolatce. Mimo iż Malik znał część jej życiorysu nie wygadał chłopakom, tak jak obiecał dziewczynie.
Elen poszła do pokoju córki, która leżała na łóżku cała zapłakana.
- Kochanie.. - powiedziała zmartwionym głosem i podeszła do córki. Ta szybko przytuliła się do matki. - Nie płacz. Jesteśmy na wakacjach, miałaś się tutaj świetnie bawić, a nie płakać. - pocałowała ją w czoło. - Idź do reszty. Siedzą w ogrodzie, przy ognisku. Powinnaś się z nimi trochę zintegrować. Przecież oni wcale nie są tacy źli.
- To oni zabrali mi ojca. - odpowiedziała.
- Nie prawda, Jessie. To nie ich wina, że Paul'a nie ma w domu. Rozumiesz. - uniosła twarz dziewczyny by ta mogła na nią spojrzeć. - To nie jest wina chłopców i nie masz prawa tak sobie tego tłumaczyć. Idź do nich, proszę. Zrób to dla mnie. - uniosła kąciki ust, a dziewczyna postanowiła pójść do ogrodu. Włożyła ciepły, siwy sweter i zeszła na dół. Wszyscy widząc, że Jess idzie w ich stronę zamilkli, co było skutkiem zdziwienia. Usiadła obok Andy'ego.
- Przeszkadzam? - spytała, gdyż nikt przez chwilę się nie odezwał. - Mogę iść jeśli wam przeszkodziłam w rozmowie.
- Nie przeszkadzasz. - odpowiedziała Danielle. Kolejny raz zapadła chwila ciszy.
- Przepraszam za tą ramkę. - powiedział po chwili Harry.
- To tylko ramka. - odpowiedziała uciekając wzrokiem, patrząc w gwieździste niebo. - Chyba jednak wam przeszkadzam. Gdy mnie nie było rozmawialiście, śmialiście się, a ja jednak przeszkodziłam. - wstała z pieńka i już chciała iść kiedy Zayn złapał ją za rękę.
- Nie przeszkadzasz nam. Po prostu zdziwiło nas trochę twoje przyjście tutaj, po tym jak naskoczyłaś na Harry'ego, a właściwie tyczyło się to też nas. Nie bądź na nas zła. Gdybyśmy tylko mogli sprawić, żeby Paul był częściej w domu, a to sprawiłoby, że byłabyś szczęśliwa staralibyśmy się by tak było, ale niestety taka jest jego praca. Nie miej nam tego za złe, Jess. - patrzył prosto w jej oczy, a Brunetka wsłuchiwała się uważnie w każde jego słowo.
- Przepraszam. - odpowiedziała cicho.
- Nie przepraszaj tylko siadaj. - powiedział Liam uśmiechając się do niej, co po chwili odwzajemniła.
Może nie do końca atmosfera wczorajszego wieczoru się rozluźniła, ale nie było najgorzej. Rozmawiali o bzdurach, ale jednak zawsze o czymś. Nawet Jessica zaczęła się udzielać mimo iż było to spowodowane tylko słowami Malik'a, którymi trafił w sedno. Doskonale wiedziała, że chłopak ma rację i to nie jest ich wina, ale jednak nie chciała przyznać tego sama przed sobą. Była osobą, która nienawidziła przyznawać się do błędu, a ta cecha wcale nie należała do tych pozytywnych. Pragnęła to zmienić, jednak nie potrafiła.
next chapter -> 15 comments


cudowny xx
OdpowiedzUsuńNIEsamowity
OdpowiedzUsuńCały czas zastanawiam się w kim Jessica się zakocha. Myślę nad Zaynem, Niallem i Harrym i nie moge jakoś na to wpaść, dlatego czekam na koljny, niesamowity rozdział ;) <3
OdpowiedzUsuńI mimo tego, że Jessie miewa takie humory to ją uwielbiam, nie wiem dlaczego, ale kocham ją xD <3333
Pięknyyyyyyyy <3 I mnie też to zastanawia w kim się Jessica zakocha XD No, ale cóż ^^ Kiedyś się na pewno dowiem <3
OdpowiedzUsuńzajebisty jak zawsze ::D
OdpowiedzUsuńczekam na nastepny
kocham, kocham.
OdpowiedzUsuńczekam na następny, zapraszam do mnie:http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/
Nn <3 Świetnie ;)
OdpowiedzUsuńBOŻE TO JEST ŚWIETNE!CZEKAM NA KOLEJNE ROZDZIAŁY!
OdpowiedzUsuńJeju to jest boskie, czekam na następny !!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńTo jest zajebiste!
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejne!
Kocham kocham kocham!
OdpowiedzUsuńSuper.To jest piękne!<3
OdpowiedzUsuńWspaniały
OdpowiedzUsuńświetny ;*
OdpowiedzUsuńNIesamowita jestes
OdpowiedzUsuń